Cenote El Camarón, Park Narodowy Montebello
Cenote El Camarón, National Park Montebello
2017-08-25
Kowary, nurkowanie jaskiniowe, kopalnia uranu, Polska
Kowary, zalana kopalnia uranu z okresu Zimnej Wojny
2017-09-08
Stolen Girl From ChanHol

Stolen Girl From ChanHol

Szkielet Stolen Girl From Chan Hol (Skradzionej Dziewczynki z Chan Hol) wydatowany dzięki analizie stalagmitu.

Podwodna archeologia jaskiniowa, antropologia, Paleoindianie, Paleoamerykanie.

 

Meksyk, Jukatan, Riviera Maya, środek zimy 2012, a więc szczyt sezonu na nurkowanie jaskiniowe. Co dzień przekręcam węże w automatach z konfiguracji sidemount na backmount i na odwrót. Codziennie robię coraz ciekawsze nurkowania, niektóre po staremu z twinsetem i stage’m, inne w sidemount, z którego korzystam coraz chętniej. Pomiędzy nurkowaniami słucham jaskiniowych opowieści. Budgie i Marco mają zawsze coś ciekawego do powiedzenia, a w jaskiniach sporo się dzieje. Skręcając automaty słucham jak Budgie opowiada Marco o grupie naukowców, których spotkał w Chan Hol. Jak poskarżył im się na innych naukowców, którzy wyjęli z jaskini szkielet. I jak naukowcy przyznali się do winy… Winy, bo miałem nadzieję zobaczyć ten szkielet, był tylko jakieś ponad 500 metrów od cenoty Chan Hol. Jako student archeologii wyobrażałem sobie, że szkielet można spokojnie zeskanować na miejscu, zrobić model 3D, rozesłać po muzeach, a do datowania wziąć próbki, kolagenu, miazgi zębowej – nie wiem czy i  co zachowało się w tym konkretnym szkielecie. Kilka dni później Budgie przynosi oszałamiającą wieść – drugi szkielet z Chan Hol, ten leżący gdzieś dalej w jaskini i odkryty zaledwie miesiąc temu został wykradziony…

Mija sześć lat. W Nature pojawia się artykuł o Skradzionej Dziewczynce z Chan Hol. W międzyczasie nie doczekałem się dobrej publikacji o „Wyjętym” Chłopcu z Chan Hol, na miarę tej Chattersa na temat Nai z Hoyo Negro. Z ciekawością zaglądam zatem do Nature. Krzykliwy tytuł anonsuje szkielet Skradzionej Dziewczynki z Chan Hol jako jeden z najstarszych w Amerykach, podtytuł precyzuje, że kości mają prawdopodobnie 13 000 lat. Ale w jaki sposób wydatowano ukradziony szkielet??!

Praca archeologa, czy paleobiologa przypomina czasami pracę detektywa. Ślady są poddawane analizie, wyniki analiz podlegają kalibracji i interpetacji. Jeżeli danych brak, są niepełne, lub niepewne wynik śledztwa zależy od sprytu i inteligencji detektywa. Materia organiczna dzięki, której można datować ludzkie, zwierzęce i roślinne szczątki nie zawsze dobrze się zachowuje, szczególnie jeśli szczątki przeleżą w słonej wodzie 10 tysięcy lat. Dlatego nigdy nie udało się wydatować Człowieka z El Templo. Być może dlatego nie słychać nic o szkielecie Chłopca z Chan Hol, staruszku z Muknal, czy szkieletach z Cenote The Pit (Caveman from The Pit I & II), a datowanie słynnej Ewy z Naharon w zależności od publikacji pływa (11-13.6 tys. lat). Co zatem jeżeli nie ma czego analizować, bądź dane, a co za tym idzie wyniki badań są niepewne? Wyłomu odnośnie szkieletów Paleoindian w zalanych jaskiniach na Riviera Maya dokonał Jamesa C. Chatters.

Naia to szkielet dziewczynki odkryty w 2007 przez zespół nurków jaskiniowych w potężnej krasowej studni Hoyo Negro. Nastolatka zapuściła się na kilkaset metrów w jaskinię, prawdopodobnie w poszukiwaniu wody. Wpadła do studni, która ma dziś 60 m szerokości, 60 m głębokości. Naia zginęła, a na jej szkielet opadał pył ze sklepienia jaskini. W specyficznych warunkach wilgotnego środowiska jaskiniowego cząsteczki pyłu krystalizują tworząc tzw. florety. Gdy poziom wody w Oceanie podniósł się, po skończonym zlodowaceniu Wisconsin tak Hoyo Negro jak i prowadzące doń korytarze zostały zalane przez wodę. Minęło kilkanaście tysięcy lat kiedy do Hoyo Negro znowu trafili ludzie. Tym razem lepiej przygotowani, choć pewnie nie na rewelacje, jakie tam zobaczyli. Dno studni roiło się wręcz od szkieletów, w tym ogromnych prehistorycznych zwierząt.

W szkielecie Nai nie zachował się kolagen, jednak mitochondrialne DNA pobrane z miazgi zębowej w połączeniu z datowaniem i typowej dla Paleoindian południowo-wschodnio-azjatyckiej fizjonomii zatrzęsło gmachem Nauki. Naia to jednak temat na zupełnie inną opowieść. A w jaki sposób Chatters wydatował szkielet? Jak bardzo sprytny i inteligentny detektyw metodą nie-wprost. Materię nieorganiczną można próbować datować porównując wzajemne stosunki innych izotopów niż radioaktywny i taki „zwykły” węgiel. Metoda uranowo-torowa nie daje wprawdzie tak precyzyjnych wyników, jak datowanie radiowęglowe, datowanie flotetów, które wykrystalizowały na szkielecie Nai pozwaliło jednak z całą pewnością stwierdzić, że Naia jest nie młodsza niż… 12 tys. Lat! To było to…

Chan Hol II – szkielet Skradzionej Dziewczynki znajdował się aż 1240 m w głąb jaskini od cenoty Chan Hol, obecnie najbliższego wyjścia na powierzchnię w tej części systemu jaskiniowego Toh Ha. Ciało musiało znaleźć się w miejscu przedostatecznego spoczynku w czasach kiedy jaskinia Chan Hol była jeszcze sucha. Szczęśliwie okazało się, że nie wszystkie fragmenty szkieletu zostały usunięte z miejsca jej spoczynku. Naukowcom została m.in. kość biodrowa, przytwierdzona na stałe do podłoża jaskini, bowiem wyrósł na niej stalagmit i jakieś półtorej setki drobnych fragmentów kości. Do akcji wkroczył tym razem Wolfgang Stinnesbeck – peleontolog i geolog z Uniwersytetu w Heidelbergu, znany m.in. z badań nad Hells Bells – jedynych w tym kształcie i rozmiarze nacieków jaskiniowych, jakie odkryto w Cenote El Zapote, na Ruta de los Cenotes, na północno-wschodnim Jukatanie.

Stinnesbeck wydatował kalcyt minerał, z którego zbudowany jest ten konkretny stalagmit. Kalcyt w odległości 2 cm od kości wydatowano na 11.3 tys lat (11363 CALYBP). Kość musiała być już wtedy całkowicie pozbawiona osłony tkanek miękkich. Minerał położony bliżej kości dawał sprzeczne wyniki, jednak biorąc pod uwagę tempo jego narastania wokół kości dziewczynki i porównując je z wynikami badań nacieków w innych jaskiniach na Riviera Maya i w Amerykach oceniono wiek szczątek na 13 tys. lat. To plasuje znalezisko określane obecnie przez naukowców kryptonimem Chan Hol II w tym samym horyzoncie czasu co Ewa z Naharon i Naia z Hoyo Negro. Oczywiście pojawiły się głosy poddające te założenia w wątpliwość z uwagi na gwałtowne zmiany klimatyczne jakich doświadczał Jukatan w młodszym driasie, pod koniec zlodowacenia Wisconsin. 11.3 tysiąca lat to jednak również dobry wynik.

A co dalej ze Skradzioną Dziewczynką? Przede wszystkim raczej chłopcem, jak wywnioskował zespół Steinessbecka z materiału kostnego, który pozostał w jaskini. Resztki kości enigmatycznego szkieletu Chan Hol II zostały wymiecione i przebywają w Area de Prehistoria y Evolucio, Instituto de Investigacione Antropologicas na Universidad Nacional Autonoma de Mexico (UNAM), w Mexico City. Próbki DNA, wysłane do Instytutu Maxa Plancka okazały się niewystarczające, Stinnesbeck nie traci jednak nadzieji spoglądając na kilka zębów jakie pozostały do dypozycji antropologów… Ja zaś nie tracę nadziei, że wszystkie fragmenty szkieletu Skradzionej Dziewczynki wrócą na swoje miejsce w Chan Hol, pozwolą się przebadać naukowcom, a wybrane miejsce w jaskini stanie się później na powrót miejscem ich ostatecznego spoczynku.

 

.

1 Komentarz

  1. […] i paleontologicznych na świecie. Niektóre z nich, jak => Naia z Hoyo Negro, czy => Skradziona Dziewczynka z Chan Hol zawierają klucze do rozwiązania zagadek dotyczących szlaków i kalendarza migracji człowieka na […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *